Wydawca treści Wydawca treści

Leśny kompleks promocyjny puszcza notecka

Utworzony został Zarządzeniem Nr 62 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 14 października 2004r. i obejmuje obszar Puszczy Noteckiej o łącznej powierzchni 137229 ha.

W jego skład, zgodnie z Zarządzeniem nr 25 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 13 marca 2015 r. w sprawie zmian terytorialnych Leśnego Kompleksu Promocyjnego ,,Puszcza Notecka", wchodzą lasy nadleśnictw: Karwin, Międzychód i Skwierzyna z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie o pow. 46078 ha, Nadleśnictwa Potrzebowice, Wronki i Krucz z RDLP Piła o pow. 56116 ha oraz Nadleśnictwa Sieraków i Oborniki z RDLP Poznań o pow. 35035 ha. 

        LKP obejmuje duży kompleks leśny o bardzo ubogim składzie gatunkowym, z dominującą sosną zwyczajną (95%). Z innych gatunków lasotwórczych występuje tutaj brzoza brodawkowata, dąb szypułkowy i bezszypułkowy, olsza czarna, świerk i buk, głównie w drzewostanach na obrzeżu Puszczy w rejonie jezior międzychodzko-sierakowskich oraz Drezdenka. Występująca na wydmach śródlądowych sosna, o powolnym przyroście, znana jest z wysokiej jakości drobnosłoistego drewna.
O składzie gatunkowym Puszczy Noteckiej decyduje wysoki, bo aż 81,5% udział siedliska boru świeżego oraz 11% boru mieszanego świeżego. 

        Ubogi charakter siedlisk sprawia, że puszczańskie bory są podatne na negatywne oddziaływanie różnych czynników. Do najgroźniejszych należą tutaj okresowo pojawiające się w formie gradacyjnej owady z grupy szkodników pierwotnych: brudnica mniszka, strzygonia choinówka, barczatka sosnówka, poproch cetyniak oraz boreczniki sosnowe. Żery strzygoni choinówki w latach 1923-1924 spowodowały zniszczenie ok. 60 000 - 70 000 ha drzewostanów. Dominujący udział borów sosnowych na ubogich siedliskach sprawia, że Puszcza Notecka jest szczególnie podatna na zagrożenia pożarowe o stosunkowo niska ilość opadów atmosferycznych przyczynia się do powstawania zjawiska suszy oraz związanych z nią szkód w uprawach leśnych.

 Najcenniejsze wartości przyrodnicze w Puszczy Noteckiej, na terenie nadleśnictw Karwin i Międzychód, chronione są m.in. poprzez utworzenie:

  •  6 rezerwatów przyrody  - 162 ha (Nadleśnictwo Karwin – Czaplenice, Czaplisko, Lubiatowskie Uroczyska, Łabędziniec, Goszczanowskie Źródliska; Nadleśnictwo Międzychód – Bagno Leszczyny);
  • 1 zespół przyrodniczo krajobrazowy „Drezdeneckie Uroczyska" – 83,65 ha  (Nadleśnictwo Karwin);
  • 31 użytków ekologicznych o łącznej pow. 152,28 ha
    Nadleśnictwo Karwin: 25 (132,21 ha), Nadleśnictwo Międzychód: 6 (20,07 ha);
  • 2 obszary chronionego krajobrazu: Pojezierze Puszczy Noteckiej, Międzychodzki;
  • 60 pomniki przyrody, w tym:
    Nadleśnictwo Karwin – 10 szt., Nadleśnictwo Międzychód – 50 szt.
  • 2 obszary Natura 2000 z dyrektywy ptasiej: Puszcza Notecka i Dolina Dolnej Noteci;
  • 4 obszary Natura 2000 z dyrektywy siedliskowej:  Bory Chrobotkowe Puszczy Noteckiej, Jeziora Gościmskie, Ujście Noteci, Ostoja Międzychodzko-Sierakowska.

            Liczne gatunki roślin, grzybów i zwierząt objęte zostały prawną ochroną gatunkową. Powstałe formy prawnej ochrony przyrody reprezentują najcenniejsze fragmenty Puszczy Noteckiej z całym bogactwem flory, z licznymi gatunkami roślin prawnie chronionych oraz fauny z bielikiem i rybołowem, kanią rudą i czarną oraz innymi gatunkami ptaków prawnie chronionych. Z ssaków coraz liczniejszy jest bóbr oraz wydra; odnotowuje się obecność  wilk. Z płazów i gadów można tutaj spotkać żmiję zygzakowatą i gniewosza plamistego, ropuchy i żaby a w wodach śródleśnych zbiorników traszkę grzebieniastą.

       Puszcza Notecka, pomimo swojego jednorodnego charakteru, może dostarczyć licznych wrażeń estetycznych i krajobrazowych. Możliwości takich doznań stwarzają wyznaczone (granicach nadleśnictw Karwin i Międzychód)  szlaki piesze, rowerowe oraz szlak wodny rzeką Wartą. Spełnianie przez lasy wielu funkcji określonych dla LKP „Puszcza Notecka" umożliwiają przyjęte zasady prowadzenia gospodarki leśnej. Zasadniczym celem jest hodowla różnogatunkowych i różnowiekowych drzewostanów, dostosowanych do istniejących siedlisk leśnych, przy zachowaniu istniejącej bioróżnorodności oraz podejmowanie działań zmierzających do odtworzenia naturalnych biocenoz leśnych i nieleśnych. Działania te zostały szczegółowo określone w przygotowanym wspólnie przez wszystkie 3 regionalne dyrekcje Lasów Państwowych Programie gospodarczo-ochronnym dla Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Puszcza Notecka".

Przy LKP „Puszcza Notecka" działa Rada Naukowo-Społeczna, złożona z przedstawicieli środowisk naukowych, samorządów, instytucji i organizacji społecznych, ekologicznych, firm zaangażowanych w działalność na rzecz ochrony środowiska przyrodniczego, przemysłu drzewnego, oświaty, mediów. Jako organ doradczy Dyrektorów RDLP w Szczecinie, Szczecinku i Pile służy pomocą w planowaniu i podejmowaniu działań mających istotne znaczenie dla funkcjonowania LKP.

        Promocja racjonalnej i zrównoważonej gospodarki leśnej to jedno z głównych zadań prowadzonej edukacji leśnej przez służby leśne obu nadleśnictw z terenu naszej dyrekcji. W 2012 r. w ramach edukacji leśnej nadleśnictwa Karwin i Międzychód przeprowadziły m.in.: 38 lekcji terenowych dla około 1,5 tys. uczestników, 116 lekcji w sali edukacji leśnej dla 3,7 tys. odbiorców, 9 spotkań w szkołach dla 0,9 tys. uczniów, 17 spotkań edukacyjnych poza szkołami dla 0,7 tys. uczestników. Zorganizowano także 9 konkursów o różnej tematyce, w których uczestniczyło ok. 800 osób, 27 imprez okolicznościowych dla prawie 1,6 tys. osób, 2 wystawy, które odwiedziło 5,5 tys. osób. Nadleśnictwa brały udział w lokalnych festynach urządzając stoiska i prezentując pracę leśników, piękno lasu a przy okazji edukując ok. 16,5 tys. uczestników tych imprez. Zajęcia edukacyjne prowadzone były m.in. w oparciu o posiadaną bazę edukacyjną  3 izby edukacji leśnej, 4 ścieżki dydaktyczne, 3 leśne wiaty edukacyjne oraz 6 leśnych punktów edukacji leśnych. Po raz dziesiąty nadleśnictwa Karwin i Międzychód wzięły udział w obchodach Święta Podgrzybka – święta leśników, grzybiarzy i myśliwych.


Najnowsze aktualności Najnowsze aktualności

Powrót

"Karwiński bushcraft" okiem turysty

"Karwiński bushcraft" okiem turysty

W terenie pilotażowym Nadleśnictwa Karwin bywam dość często. Trzeci raz w tym roku. A robi się cieplej, więc na tym się nie skończy. Tym razem wybrałem się nad jezioro Lubowo. Jest tam takie miejsce, które na mapie (np. mBDL) wygląda jak półwysep, a w rzeczywistości jest małą wysepką. Żeby się na nią dostać, trzeba przejść przez szuwary po trzech zwalonych drzewach. Obecnie poziom wody jest niski, więc wysepkę od stałego lądu oddziela kilkunastometrowej szerokości pas błota z niewielką ilością wody. Rosną tam ponad stutrzydziestoletnie letnie sosny, widoczność na jezioro niesamowita, przestrzeni sporo. Idealne miejsce na relaks z książką w hamaku - tak też było w moim przypadku. A po lekturze, wieczorem, zaczął się prawdziwy koncert. Najpierw ptactwo wszelkiego rodzaju, a po niedługim czasie dołączyły żaby. W końcu ptaki ucichły. Zostały tylko żaby. W wieczornej ciszy kumkanie chyba setki żab (takie jest wrażenie) brzmi niesamowicie. To prawdziwy HAŁAS! Można to porównać do hałasu wydawanego przez stado gęsi. Z czasem natężenie tego żabiego kumkania słabnie (na krótkie chwile nawet całkowicie cichnie), ale ogólnie słychać je do samego świtu. Noc była bezchmurna, księżyc dopiero, co po pełni, więc wrażenia wzrokowe też niezapomniane. Do tego poranna mgła na jeziorze i przebijające się przez liście promienie wschodzącego słońca, naprawdę fajna sprawa. Opis i zdjęcia nie do końca mogą to oddać. Trzeba tam być!

Chciałbym jeszcze wspomnieć o interesującej historii, która przytrafiła się nam, kiedy z kolegą nocowaliśmy - jeszcze w marcu - w pobliżu jeziora Lubiatówko. Rozbiliśmy się późnym wieczorem. Postanowiliśmy, że zanim pójdziemy spać, przejdziemy się jeszcze wokół innego pobliskiego jeziora (Jezioro Podgórne). Po kolacji ruszyliśmy. Była jakoś około 22.00.
Z powrotem byliśmy około północy. Widok, jaki zastaliśmy w pierwszej chwili nas zaskoczył. Zobaczyliśmy ogólny bałagan. Plecaki w innych miejscach - rozgrzebane, a śmieci z "reklamówki" na odpady porozrzucane. Myśli mieliśmy różne, ale ostatecznie wyglądało na to, że biwak zdemolowały nam bobry. Co  prawda żadnego za ogon nie złapaliśmy, żeby mieć pewność, że to one, ale wszystko na to wskazywało. Koledze odgryzły szelki od plecaka (odgryzione miejsca na nylonowych paskach wyglądały prawie jakby były odcięte nożem), a mi zjadły (chyba) dwa i pół skórzanych troków  i "ukradły" pół bochenka chleba z plecaka. Po uprzątnięciu bałaganu, przed zaśnięciem, przezornie przymocowaliśmy już plecaki nad ziemią - do drzewa. Rano okazało się, że podeszły do nas jeszcze raz - a konkretnie do mnie - bo spałem na ziemi. Kładąc się ustawiłem buty przy śpiworze. Po przebudzeniu zobaczyłem jednego buta odciągniętego około 4 m od miejsca, w którym go zostawiłem zasypiając. Sypiam na ogół dość czujnie, a jemu udało się podejść do mnie na niecałe pół metra.  Od tego czasu nie zostawiam sprzętu na ziemi - plecak ląduje na drzewie, a buty dyndają na lince od hamaka przymocowane za głową. Nie żebym żałował im tych butów. Po prostu nie uśmiecha mi się spacer na boso po szyszkach.