Najnowsze aktualności Najnowsze aktualności

Powrót

Relacja turysty korzystającego z udostępnionych terenów programu pilotażowego do uprawiania bushcraftu i survivalu

Relacja turysty korzystającego z udostępnionych terenów programu pilotażowego do uprawiania bushcraftu i survivalu

Nocowałem na Państwa terenie z pierwszego na drugiego stycznia (oddział leśny 484 a - nad jez, "Płytkie"). Trafiłem ładną pogodę. Szukałem lokalizacji na nocleg, żeby rano mieć widok na jezioro i wstające słońce. Znalazłem bez kłopotu. Poza tym, że noc była bezchmurna, niemal bezwietrzna, gwiaździsta, to tej nocy pierwszy raz w życiu miałem możliwość słyszeć wyjące wilki. Były dość daleko. Cztery - może pięć razy - odzywał się jeden głos, (chociaż miałem wrażenie, że jeszcze inny mu wtóruje, ale ciszej) - niskie jednostajne wycie przez kilkadziesiąt sekund. Potem "aktywowały" się psy gdzieś w wioskach i wycie milkło. Jak milkły już psy, to po dłuższej przerwie cała historia się powtarzała. Na koniec, nad ranem, zawyła chyba cała wataha - było to połączenie wycia ze skomleniem. Wszystko działo się jakoś między godziną 2 a 5. Niesamowite wrażenie...
Na niską temperaturę też byłem przygotowany. Wieczorem jezioro posiadało normalną gładką taflę. W nocy jednak pojawiło się coś jakby mgła, a rano okazało się, że cały zbiornik był zamarznięty. Temperatura spadła do około minus trzech stopni (zdrowie nie ucierpiało).
Po zwinięciu "biwaku" wracałem do samochodu okrężną drogą - chciałem jeszcze zobaczyć jak wygląda możliwość (przyszłościowo) rozbicia się nad jeziorem "Lubowo". Również jest piękne i ma "biwakowy potencjał".
W ogóle cały teren, który wyznaczyliście Państwo pod pilotaż jest bardzo urozmaicony - jeziora są dużym plusem. Na pewno jak dni staną się dłuższe i nieco cieplejsze, zawitam tu ponownie... Przesyłam kilka fotek z noclegu. Pozdrawiam!